MontażŚredniozaawansowany

3 Mało Znanych Błędów w Montażu Zwiastunów, Których Powinieneś Unikać

3 Mało Znane Błędy w Montażu Zwiastunów, Których Powinieneś Unikać 1 kwietnia 2017 Montaż Filmowy Pro Zwiastun to zasadniczo dwa i a

Powiązane oprogramowanie

  • 1 kwietnia 2017

  • Film Editing Pro

Zwiastun to w gruncie rzeczy dwie i pół minuty informacji. Zastanów się: jak dużą ilością informacji można kogoś „zbombardować” w tak krótkim czasie i nadal oczekiwać, że cokolwiek z tego zapamięta?

To delikatna równowaga. Jeśli zrobisz zwiastun zbyt oszczędny, widz może uznać film za nudny lub powolny. Jeśli jednak napakujesz w niego za dużo, ryzykujesz, że kompletnie się wyłączy.

Kluczem jest znalezienie złotego środka. Dobre zwiastuny są interesujące, ale tak naprawdę nie wymagają od widza zapamiętywania wielu rzeczy. Spójrzmy na kilka typowych błędów lub pułapek, w które mogą wpadać początkujący montażyści zwiastunów:

Typowe błędy

Błąd nr 1: Używanie dużej liczby imion postaci

Brzmi dziwnie, prawda? Przecież oczywiście używamy imion bohaterów, nie? Ale jeśli zaczniesz się temu świadomie przyglądać podczas oglądania większości zwiastunów, zauważysz, że wypowiadanie imion postaci w dialogu jest w gruncie rzeczy rzadkością.

Główny bohater może zostać wymieniony z imienia (zwłaszcza w częstym przypadku, gdy tytuł filmu jest grą z jego imieniem) i oczywiście filmy franczyzowe korzystają z wielu imion (to szczególny przypadek, który omówimy poniżej), ale poza tym postacie są zwykle określane jako on, ona, mój syn, moja żona itd.

Dlaczego tak jest?

Odpowiedź jest prosta. Nie warto prosić widza, żeby to zapamiętał.

Bądźmy szczerzy, imiona postaci prawdopodobnie nie są aż tak istotne dla historii opowiadanej w zwiastunie. Jeśli zasypiemy widza toną szczegółów, najpewniej i tak je zapomni. A nawet jeśli wykorzystamy masę imion, skąd mamy wiedzieć, czy widz je zapamiętał?

Czy będzie wiedział, kim jest Sarah w odróżnieniu od Julie czy Stephanie? Jeśli założymy, że wie, a on jednak nie wie, jakiego rodzaju zamieszanie może to wywołać?

Uproszczenie wszystkiego i unikanie imion, kiedy tylko to możliwe, jest znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Błąd nr 2: Plansze tekstowe zbyt napakowane treścią

Wiele zwiastunów ma tzw. „copy message”. To często zdanie, które odnosi się do głównego motywu filmu. Oto przykład:

Plansze tekstowe ze zwiastuna filmu „Doctor Strange” (2016)

Zwróćmy uwagę na kilka rzeczy.

  1. Każda plansza funkcjonuje samodzielnie

Nie musisz ich ze sobą łączyć. Współgrają ze sobą, ale nie wymagają trzymania każdej z nich w głowie, by całość miała sens.

  1. Każda fraza jest bardzo krótka

Nie więcej niż 3 słowa na „planszę”. Profesjonaliści wiedzą, że jeśli grafika zawiera choć kilka słów więcej, pojawiają się problemy. Im więcej słów, tym dłużej plansza musi pozostać na ekranie. To bardzo łatwo może zniszczyć rytm zwiastuna.

Co ważniejsze, jeśli na danej planszy jest zbyt dużo tekstu, widz po prostu go nie przeczyta. Został przyzwyczajony latami oglądania reklam TV i zapowiedzi filmów, że tekst na ekranie będzie widoczny tylko przez bardzo krótki czas.

W efekcie, jeśli zobaczy planszę z więcej niż 5 słowami, nawet nie spróbuje jej rozszyfrować. A nawet jeśli spróbuje, często odbędzie się to kosztem tego, co zobaczy lub usłyszy w kolejnych sekundach zwiastuna. Wciąż będzie analizował tę długą listę tekstu, którą mu przed chwilą pokazano.

Może to uruchomić efekt domina prowadzący do dezorientacji, gdy widz zacznie przegapiać ważne punkty fabularne, które nadają kontekst innym elementom narracji później.

Pamiętaj, musimy uważać, aby nie przekazywać widzowi zbyt wielu informacji i nie przestymulować go do tego stopnia, że się wyłączy.

To jeden z powodów, dla których „copy” (tak nazywamy treść tekstu lub narratora) bardzo często jest grą słów. Nieznacznie zmodyfikowanym, znanym już powiedzeniem.

Copywriter stara się wykorzystać wiedzę, którą widz już ma. W praktyce „podczepia się” pod istniejącą przestrzeń w jego pamięci.

Oto dobre porównanie:

Co łatwiej zapamiętać – losowy 11-cyfrowy kod czy własny numer telefonu z dodaną „2” na końcu?

Jeszcze jedna mała insiderska tajemnica dotycząca tego typu plansz tekstowych:

Ich główną funkcją nie zawsze jest sam komunikat, który zawierają. Często są ważniejsze jako narzędzie do przełamania opowieści i umożliwienia szybkiego przejścia do innych fragmentów filmu.

Błąd nr 3: „Lip flap”

Chodzi o sytuację, w której montażysta decyduje się użyć ujęcia, w którym postać porusza ustami, ale widz nie słyszy odpowiadającego temu dialogu ani dźwięku.

Poza tym, że wygląda to niechlujnie, prowadzi też do sporego zamieszania po stronie widza.

Co się stało z dźwiękiem w tej chwili? Czy był, a ja go nie usłyszałem? Czy może celowo miałem go nie słyszeć? Nawet jeśli nie miałem go słyszeć, i tak nie mogę powstrzymać się od myślenia: co ta osoba powiedziała?

I w tym momencie widz przegapia kolejne 10–15 sekund zwiastuna. A potem jest już zagubiony do końca, ponieważ ominęły go informacje, a nie ma możliwości „nadrobienia” ich w locie.

Miałeś coś powiedzieć?

Czasem to boli – ujęcie może być pięknie oświetlone lub skomponowane – ale jeśli masz „lip flap”, po prostu nie możesz go użyć.

Oglądanie zwiastuna jest trochę jak bieg przez płotki.

Chwilowe zagubienie działa w zwiastunie jak płotki, spowalniając tempo i wybijając widza z rytmu.

Każda porcja informacji to coś, co widz musi „przeskoczyć” (zrozumieć/przetrawić). Jeśli potknie się choćby na jednym elemencie, może to uruchomić reakcję łańcuchową, przez którą nigdy nie „ukończy biegu”.

Spraw, by te płotki były tak proste i łatwe do pokonania, jak to możliwe.

Film Editing Pro

Powiązane wpisy

Wszyscy słyszeliśmy o „speed rampingu”, ale jak faktycznie używać tego narzędzia skutecznie…

Zwiastuny komediowe montuje się naprawdę przyjemnie, ale w jaki sposób montaż może sprawić, że zwiastun…

Witamy w kolejnym tutorialu Film Editing Pro! W tym wpisie nasz trener, Leon, zamierza…

Try it yourself — free in your browser

No upload, no signup, no watermark — these tools run on FFmpeg WebAssembly locally.